Esej

Ruina w trzech odsłonach

Ruina nie przyjmuje jednego określonego kształtu, lecz jej formy są rozliczne [...] Wobec ruiny można przyjąć różne postawy, jednak nie zawsze można je dowolnie wybierać: ruinę można obserwować, kontemplować, w rujnowaniu przestrzeni można uczestniczyć, można ruin bronić.  

Tomasz Pułka jako budowniczy ruin

Pułka autotematycznie umiejscawia się na osi czasu rodzimej tradycji poetyckiej w miejscu o zakrzywionej temporalności. Korzysta z dykcji klasyków, reanimuje je, stojąc jednak w miejscu, z którego poświadcza ich kres.  

Czarnoliterowy czterowers poety Herberta

Monolit oryginalnego wiersza został rozbity na dwie, a następnie na cztery części. Prywatne wyznanie zmieniło się w rozważny sąd estetyczny. Czemu? Czy oryginał był zbyt osobisty? Zbyt silnie dotykał jakiejś wewnętrznej struny poety, której ten, po namyśle, nie chciał wystawiać na pokaz?