Recenzja

POLEMIKA: W obronie „czyściciela” (Grzegorz Kwiatkowski, „Karl-Heinz M.”)

Kwiatkowski rzeczywiście daje nam „ścinki” i „pozostałości”, ale nie są one przypadkowe, są świadomie wybrane, dane nam do wiadomości, do namysłu, do medytacji. W ten sposób oddaje głos świadkom i to czasami świadkom stojącym po stronie zbrodni lub z boku – banalnym i okrutnym. Zabieg ten oczywiście nie świadczy o próbie ich usprawiedliwienia. W kontraście ze skalą ludobójstwa te głosy same się dezawuują.   

„Synku żyjesz” (Mikołaj Grynberg, „Poufne”)

To, co najważniejsze, rozgrywa się w „Poufnym” zakulisowo; przynależy do sfery przemilczeń, niedopowiedzeń, domysłów. Można na własną rękę próbować uzupełniać brakujące dane, dopowiadać słowa-klucze, które nie padają z ust bohaterek i bohaterów, oraz te, których z premedytacją szczędzi czytelniczkom i czytelnikom narrator.  

Poetyka przerostu

Z pozoru ryzykowne połączenie tak różnych, a wręcz zwaśnionych dyskursów jak fizyka i psychoanaliza udaje się Szaulińskiej doskonale i ani przez chwilę nie trąci sztucznością, o co w takich przypadkach nietrudno.