Document-page-001

Poezja

ALEKSANDER SŁAWIŃSKI

Numer 1/2018
Początek
Ilustracja: Ola Rubik

Dzień piękny (Pomorze Środkowe)

łagodnie razi niedospane
powieki, słońce białe zimowe
jodem pachnie niebo nad poniemieckim dworcem
i od zawsze znanym domem

w hali, na blaszanej skrzyni gaśnicy
znaleziona książeczka: „Lisek rozpoznaje kształty”
mijam dywan świerków
żółci się do mnie przez okna pociągu

śmieją się pełne bryły domów
tulą prostymi ścianami
mróz ulicy
nabrzeże, gdzie metaliczny wieżowiec
zlewa się z granatowym morzem

falują żaglówki, łupina horyzontu
kończy się gdzieś za falochronami
przytula u skraju pomarańczowe chmury
biały katamaran, jak wspomnienie z przedszkola

żadnego prztyczka w nos no może
ten głośny chłopak ze smartfonem
ekscytujący się zdjęciami ze studniówek kolegów
poza tym - cisza

pasażer oglądający
przez trzy godziny kurs do gry w squasha
wracam ze spotkania z wynalazcą w czapeczce
w ceglanej wąskiej kamienicy śródmieścia,

licowanej błyskami poranka i wczesnego popołudnia
jak w gąbce rozsiada się życie
fale leniwe opłukują redę
to wszystko ze mnie, to słońce
to ze mnie


Aleksander Sławiński (ur. 1993) – student historii i filozofii w Kolegium MISH. Lubi pisać. Publikował w różnych miejscach, m.in. w „Wakacie”, „VICE”, „Małym Formacie”, „Frondzie Lux”, „My Company Polska”. Miły chłopak, który oddycha tlenem.

 

Więcej tekstów w kategorii „Poezja”:

KUŹMA KOBŁOW

RAFAŁ RÓŻEWICZ

KRZYSZTOF LISOWSKI