Muchomory

Na sam widok kolacji stwierdziła,
że nie będzie jej smakować. Tak, dzieci
potrafią to stwierdzić na podstawie wzroku.

Tylko te mogły przetrwać. Prawie zasypiam,
kiedy dociera do mnie, że przyroda nie ma żadnego celu.
To dopiero. No to ładnie.

 

Oni w tym samochodzie mieszkali

oni w tym samochodzie mieszkali
rozłożyli fotele mieli jakieś światło
w sumie to nieźle wybrali pod wierzbą
do przedszkola czy szkoły chodziły ich dzieci
musieli mieć coś w zanadrzu kąt u dalszej rodziny
żeby się chociaż umyć a może mi się to śniło
może za dużo piłem byłem wtedy studentem
jeśli nawet mieszkali to przemieszkali najwyżej
do października po cichu bez rozgłosu nocami
kiedy wracałem swoim starym volvo lub szedłem
ze śmieciami widziałem jak świeci ich telewizor
ich dzieci nigdy nie płakały

 

Szezlong

I tu mieszkają (Magda prosi
abym jednak patrzył na drogę)
w tych niewysokich blokach w zieleni.
W ciasnych kwartałach kamienic,
gdzie przetrwał krzywy trzepak.
Ich codzienna krzątanina (Magda mi przypomina,
że oprócz niej jest w samochodzie moja córka)
wypolerowała ich poręcze.
Klamki działają tu za naciśnięciem.
Ozdobny oset rośnie w cieniu za werandą.
(Hania pyta, czy chcę, żebyśmy mieli wypadek?)
Tak wiele osób żyje wygodnie, wystawia
szezlong do ogrodu, donikąd się nie wybiera.

 

Otworzyłem szafę

i przebraliśmy się w ich ciuchy
zgrywając się głupio i nawet
flirtowaliśmy niby ich językiem

chociaż od początku nie szło to zbyt dobrze
próbowaliśmy dotrzeć do drugiego aktu
w rosnącym zażenowaniu

niezdolni pocałować się przez resztę dnia
szybko zdjęliśmy te ubrania
i wyszliśmy ostatni raz na miasto



Dominik Bielicki (ur. 1976) – autor książek z wierszami: Gruba tańczy (2008) oraz Pawilony (2017). Laureat Nagrody Literackiej Gdynia (2018). Debiutował w „Filipince”. Mieszka w Warszawie.