Ilustracja: Sylwia Kanasiewicz

kochankowie

sypie się ze mnie pierwsza burza
wsiąkam w materac, sennie ruszam
słucham jak leżysz ciepło obok
pokrywam się łuską słoną

mam w uszach Paula McCartneya
lecz nie dla niego to, co teraz
powiedzieć chcę nie jemu: ufam
a tobie. choć nie słuchasz

wilga i rudzik też coś ci mówi
a kto pilnuje, by nie budzić?
mój oddech do twojego snu
melodię snuje za dwóch

w promieniach skór, na linii nóg
gdy świt na styku karku, ust
kolejna łuska z oka płacze
choć nigdzie nie ma tapet



Ida Dzik – ma trochę ponad dwadzieścia lat, chociaż czasem czuje się, jakby miała siedemdziesiąt. Chętnie czyta, ogląda i słucha. Bezwarunkową miłością darzy piosenkę poetycką, dlatego większość swoich tekstów umuzycznia i śpiewa. Mieszka w Warszawie.


Więcej tekstów w kategorii Poezja: