Mały głód

Wrak słońca we wraku księżyca, przepalone
widzenie. Wrak imion, przepalone widzenie.
Wrak bezzębny i goły jak pewność, że wrak
pięści częścią ręki, wrak drzewa w domenie

napalmu, przepalone widzenie. Wrak próby,
gdy wielka tkwi w nas; parara; noc wątroby,
przepalone widzenie. Wrak wzroku, drzewa
w czczym dżdżu, otrząśnione nici, widzenie,

Wrak serca, przepalone widzenie. Wrak rąk,
przepalone widzenie. Wrak skóry, wstyd i ił,
widzenie. Skóra wraku, wrak rdzy, widzenie,
przepalone widzenie. Wrzesień, wrak statku.

Wielka parada, słońce, to tkwi w nas wielka
parada. Niech zstąpi głód twój, słońce, głód.

 

Żyto

kiedy tam kiedy tuż od kiedy mieszkam

w domenie napalmu i marzę o życie już

tuż-tuż; już tam-tam jak pociąg już dym

przysłania oczy gdy napalm tuż-tuż; już

żyto; płonna niedziela; już żyto i więcej

w przepalonym życiu żuczków [nie ma]
.


.

Napięcie
                             Rafałowi Wawrzyńczykowi

już tuż-tuż, już tam:
tam kąt łka (zła łza); tam kir,
tam tan; już tuż-tuż,już tam: kto gra, kto
kpi, kim śni żer ran? ile par?
tam kąt łka (zła łza);
już trolejbusy suną jak ważki
landszafty to piekło, domeną
piekła jest min max; i ameno,
ameno (omenare re kum kum)


Michał Pranke (ur. 1991) – autor książek b (2015), Rant (2018), redaktor, korektor. Działa w animacyjnym kolektywie Zbiory oraz siostrzanym kolektywie artystycznym Rolnictwo Miejskie. Mieszka w Toruniu.