w3

Poezja

WOJCIECH BOLIŃSKI

Numer 3/2018
Gra
Ilustracja: Zuza Nina

Dostęp do Matrixa napędza Delma
kiedyś to było można się skupić
dziś raczej sprzedać
się

jesteśmy tacy trzydziestoletni
i tacy brzydcy

hej

też masz wrażenie
że ci po drugiej stronie złącza
nie mogą przestać się rozmnażać
i chcieć pozostawać cali i zdrowi
i w miarę ładni i żeby było na wakacje za granicą
i sprzęt rtv i agd i żeby było komu i czemu robić zdjęcia
które my

scrollujemy
każdy sobie
przechodzimy do sekcji komentarzy

zamiast

szeptać

niżej

?

 

Copywriting
klei się do mnie dym
jak logo stonesów do pary staruszków
i mówi
rób tak żeby spojrzeć sobie w twarz
a kiedy to robisz patrz mi w oczy

zapomnienie jest zbyt proste
jak pisanie wierszy w pościeli
modlitwa z jedynek i zer

dosiądź jelenia na rykowisku
chciej umrzeć i pozostać
jedynie w wierszach pisanych w pościeli
nie móc się z nich wydostać

 

***
no to patrz
siedzę i marnuję

nie mogę wyrosnąć z wyobrażania sobie końca
na barze tańczy betty page
mistrzyni polski w geodezji

nie otwiera się w warszawie żadna knajpa z jazzem
a ja chcę wyobrażać ją dym i whisky
żeby zachować trochę klasy
nawet jeśli klasy średniej
to wszystko posypane bohren & der club of gore

po występie ona dzieli ze mną działkę
przez moment nawet całe życie
dalej marnujemy już razem
czekając aż padnie rzym i wszystkie zabezpieczenia

nie zasypiaj betty
o świcie przyjdą barbarzyńcy
na naszych oczach szturmem wezmą kredyty
wezmą całe banki zabiorą nam pracę
tanimi taksówkami wywiozą nas na sybir

ciebie też wezmą
każdy po kolei
ja zachowam stoicki spokój
oglądając inny koniec świata

pierwszego

każdego miesiąca


Wojtek Żubr Boliński – permanentna tymczasowość, trochę to, trochę tamto. Publikował raz w „ha!arcie” wiersze, kilka razy felietony; ale tylko w internecie.

 

Więcej tekstów w kategorii „Poezja”:

ANNA MATYSIAK

DOMINIK ŻYBURTOWICZ

BARTŁOMIEJ KUPIEC