POLEMIKA: Wokół tomu „Karl-Heinz M.” Grzegorza Kwiatkowskiego

Tekst redaktor dr hab. Marty Tomczok Czyściciel grobów – będący recenzją tomu wierszy Grzegorza Kwiatkowskiego Karl-Heinz M. – po prostu mną wstrząsnął. Recenzentka odmawia autorowi prawa przeżywania i opisywania Zagłady. Odmawia poecie prawa tworzenia niekiedy drastycznych wierszy, lakonicznych w formie (co wydaje mi się wielką ich zaletą) i odnoszących się do faktów historycznych. Ta poezja jest niesłychanie intymna, wiersze skromne, ale wiele mówiące o pojedynczych ludziach. I o nas, czytelnikach.  

Księgi wyjścia. Wprowadzenie

Wszyscy uciekinierzy poszukują wyjścia – z pułapki, jaka uniemożliwia im życie, albo, przeciwnie, z pułapki, jaką życie się stało. Artyści ucieczek mogą być zatem wirtuozami przeżycia, asymilującymi się w nowej formie życia, albo, odwrotnie, mistrzami przeciwżycia, sygnaturami sprzeciwu wobec narzuconej im przez naturę formy.  

Gorycz zaklęć i szeptów (Kinga Piotrowiak-Junkiert, „Pieśni Myrmidonu”)

Autorce zdecydowanie bliżej do tych poetek i poetów, dla których twórczość jest aktem wiary w sakralną moc słowa. Może ona unieśmiertelniać, stać na straży pamięci, upominać się o poszkodowanych, jednak nie wchodzi w mariaże ze współczesnością, nie dekonstruuje schematów, nie zmieni językowych nawyków, odbijających pewną wizję świata, w końcu – nie zamierza interweniować w otaczającą rzeczywistość.  

Architektura przetrwania

Dziś uświadamiam sobie, że może to wszystko to jakiś rodzaj snu, fantazji, która czasem dotyka archeologów, zbytnio utożsamionych z przedmiotem swoich badań: być może podświadomie chciałbym w to wierzyć.  

W okamgnieniu

Przemieszczając się przez Jutlandię od samego południa po sam północny jej kraniec, mamy wrażenie, jakbyśmy stali w miejscu. Tak jakby przestrzeń zrównała się z czasem i trwały tak razem w niezmienności.   

Podróże z Alejo

Pisarz należał do owego grona odkrywców, jego pierwsze opowiadania oraz debiutancka powieść Ecué-Yamba-O! dotyczą właśnie świata Afrokubańczyków, czyli własnego podwórka. A jednak efekty nie były zadowalające, sam pisarz zablokował na dekady wznowienia tej pierwszej powieści, bo wydawała mu się (słusznie) bardziej etnograficzna niż literacka.  

Podróże za cieniami

Podróżuję z powodu zmarłych. Szukam po nich śladów i próbuję za pomocą niewielkiego płomyka naświetlić ich istnienie. Nie może być bowiem tak, że byli i już ich nie ma, i że ostatecznie udajemy, że nic się nie stało.   

Krążenie

Moim dziecięcym marzeniem było, aby mieć w bloku zsyp na śmieci. Marzenie to spełniło się w latach 2018–2019. Mieszkałam wtedy w największym śląskim bloku, w [...]