-wasyl-

pamiętam jak rozbił rondlem głowę babci

a żyły które się w nim wiły jak rzeka
wyschły w czasie letniej suszy

-wkładamy sobie-

wkładamy sobie w usta kawałki czerwieni
może jesteśmy tutaj wtedy
uginają się choć urodzaj nigdy nie był zasługą tylko ziemi

wkładamy sobie w usta lepkie grudy
ssiemy delikatnie wchodzą jak księżycówka
wkładamy sobie wszystko nawzajem
wieje nam zza cichej wody

może jesteśmy tutaj tylko po to żeby ich miało nie by
wkładam ci do oczu krajobraz
mówisz potok mówisz zimny jak skurwysyn

progi zamiast ławek i ławki zamiast progów
mówisz wasyl reaguje tylko na bazyli

-domiw-

chwiejnym krokiem wracali do domów
z dalekich wypraw dobrowolnych wysiedleń
miejsce zamieszkania chyża
miejsce urodzenia piec

znam takie miejsca

bywałem w takich miejscach z widokiem na góry
z widokiem czy bez bywałem w takich miejscach urodzenia

od urodzenia znakowałem je jak pies

-II-

mówisz wasyl już nie reaguje na bazyli
postawiłeś mu na oknie miskę zimnej wody



Katarzyna Szweda (ur. 1990) – wychowała się w Beskidzie Niskim na Wrzosowej Polanie. Pisze i fotografuje. Wyróżniona Stypendium Twórczym Miasta Krakowa (2020), laureatka Połowu (2017). Obecnie pracuje nad debiutancką książką poetycką. Bada swoją łemkowskość. Z wykształcenia nauczyciel języka hiszpańskiego i angielskiego, absolwentka Uniwersytetu im. Johanna Wolfganga Goethego we Frankfurcie nad Menem. Mieszka i pracuje w Krakowie.

Ola Sadownik (ur. 1994) – rysowniczka, entuzjastka bazgrołu i wizualnego bajzlu. Mieszka w Łodzi, ale wszędzie szuka swoich kątów. Tworzy naokoło ludzkich ciał, stanów, głów.