Fukiet

Poezja

MARCELINA OBARSKA

Numer 1/2018
Początek
Ilustracja: Julia Fukiet

miasto

rodzi się w twoim oku
ulice rozwijają się jak dywan w świetle twojego spojrzenia
miasto: jest workiem z półprzezroczystej tkanki
w worku przelewa się i rozlewa
gęstość ludzka i gęstość zwierzęca
a także wiele części na które odmawiasz patrzeć jak na przyrodę
przed którymi wstrzymujesz oddech albo dotykasz tylko przez grubą rękawiczkę
a które nie są niczym innym jak naturą nie są niczym innym
są wlane rozlane nie bój się
cały ten pył
potrzebuje
twojej miłości

z entropii
wyłania się eros
pod twoim okiem

uważaj
jak patrzysz

mówisz: czasem oglądamy jakbyśmy byli w gabinecie osobliwości
albo w zoo
nie zapomnij: ten korowód przesuwa się w twoim oku

i to zoo jest również
w twoim oku

twoje oko
to teren do przetrzymywania

twoje oko
to pokoik teatru cieni

 

miasto II

dzisiaj rano czytasz ziemia jest płaska
jeszcze dłonią chwalisz krągłość ud


Marcelina Obarska (ur. 1994) – zajmuje się teatrem i pisaniem. Interesuje się dramaturgią, filozofią zdarzenia, performatywnością tekstu i obrazu.

 

Więcej tekstów w kategorii „Poezja”:

ANNA WIERZCHUCKA

A. J. RAU

PIOTR SZEWC