Do nagości

umówiliśmy się na nagość
w środku nocy
na środku pokoju

czekasz pod kołdrą
kiedy wyjdę

jestem

obiecałaś mi że też wyjdziesz
nie dotrzymałaś słowa

znad kołdry oczy

a ja nagi

na środku
stoję

chłód idzie od stóp

 

Dwa zdjęcia

pierwsze ujęcie:

trzy dziewczyny zwinne
w zwiewnych sukienkach

i drugie ujęcie:

trzy sukienki opadły już
kościste ramiona
dźwigają nagość

na plecach
czerwone pręgi

 

Przygoda chłopca
(Krynica, 1963)
nudzą mnie place musztry
nudzą mnie place zabaw
przymusowychchodzenie po pustyniach
słodkich okruchównudzą mnie nudnościwybiegam z willi Azalia
i błądzębo chcę błądzić
jak długo się da

pomożesz mi?

słyszysz Ucieczko
przeszedłem z tobą na ty

chłopiec
siada u stóp pana Nikifora
mówi coś o malarstwie
Nikifor bełkocze jak strumień

kto maluje bełkocze
kto bełkocze
nie kłamie

a muzyka?
tam
siwy pan stoi na chodniku
tnie smyczkiem smutno
na plastry
powietrze
zdrojowe

czy powiedział: pójdź ze mną?
czy to ja powiedziałem: pójdę?

wchodziliśmy na leśną górę
jak z obrazka
Nikifora

chłopiec skrzypek
i smyk

myślałem że będzie łatwo

jak wtedy
kiedy w kawiarni Orbis

dopadłem
do fortepianu pana Orlanda

(fortepian był zgrany
jak pan Orland

opuściła go muzyka
był pusty

z całej siły
biłem w klawisze
grałem ciszą)

(fortepian był
wypatroszony

wnętrzności
dymiły na zimnym stole

kałużę
już wytarto)

a teraz na lesistej górze
koncert
huczy zgina świerki
nasila się zapach
prądu

puchną skrzypce

liny skrzypią
łodzie dziobią brzeg

słyszysz chłopcze? Sibelius
prawda jak to brzmi tajemniczo?

powtórz: Sibelius

i po uszach
po łydkach
po brzuchu

stoi za mną
prowadzi moją rękę

zbliżam się
do klatki z muzyką

za blisko

kim pan jest?

ucz się bać

rzuć piłkę
i bój się
że ci ją odbiję

pamiętaj wargi są nagie
za każdymi wargami
jest przepaść

pod włosami
jest mróz

z muzyki wracam powoli

padam na kolana
a przecież wczoraj byłem
najszybszym dzieckiem świata

kim pan jest?

od kiedy zszedłem z góry
wszędzie padam na kolana
zdzieram skórę

obite kolana
portki podarte
do krwi

ofiara losu
jakie to trafne
jakie to zabawne!

mgła podstawia nogę

ofiara
losu

jakie to poważne

słuchaj słów
każdego z osobna:

ofiara
losu

wraca do domu

co to za powrót
co to za dom?

nagość
jak ją zmyć?

w domu
chłopiec
dobrze wychłostany
to dobrze wychowany

duży księżyc mówię
tam jest mój dom
tam świeci się światło

dostałem w skórę

ale skóry już nie było



Piotr Mitzner (ur. 1955) – poeta, eseista, literaturoznawca. Jest redaktorem miesięcznika „Nowaja Polsza” i profesorem na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jego pierwszy arkusz poetycki Dusza z ciała wyleciała ukazał się w drugim obiegu w 1980 roku. Od roku 2000 opublikował tomy wierszy, m.in.: Dom pod świadomością, Niewidy, Kropka, polak Mały, Klerk w studni oraz Ulica tablic. Jego wiersze tłumaczone były na języki: rosyjski, francuski, czeski, albański, litewski, hiszpański, bułgarski i hebrajski. Laureat Nagrody Literackiej Fundacji Kultury i Nagrody „Zeszytów Literackich” im. Józefa Czapskiego.