Skip to content
Magazyn Wizje
  • POEZJA
  • PROZA
  • PRZEKŁAD
  • EKSPERYMENT
  • DRAMAT
  • AKTUALNIK
  • Search

Trzy wiersze

Jakub Strumień
Numer 1/2020 „Przemoc”
Poezja
  • Ilustracja: Bartosz Kolczykiewicz
Wcielątko

Za każdym
razem mniejsze. Jak to jest
zatrzymać się w rozwoju? I na te słowa, jak na głupie

przystało, zaczęło
się cofać. I cofa się, ku uciesze matki,
do samego płodu. Widziane, ostatnio, za ojcem, szło w proch.

Światowa ciotka opowiada o wiosce masajskiej
a młodym się robi niedobrze

Że nigdzie nie masz takiego nieba.
I o tych, co już byli za Wielką Górą,
i za opłatą poskaczą do zdjęcia pstryk! rozpalone włócznie.
I o tych domkach z gówna, wolnych od obciążeń.

Chłodnik litewski
(propozycja dla stołówek szkolnych)

Do warg lgnie wszystko
T. Venclova: „Zatrzymaj się”

Z całą naszą mizerią penisów i vagin
Kroczy się w lepsze jutro, w miłosierną przyszłość.
W łonie jej z wolna płomyk przebudza się blady.

W wieży, w parze czy w stadzie – byle z kroplą magii.
Bez niej trudniej niż trudno – nam, iluzjonistom,
Z całą naszą mizerią penisów i vagin.

Jutro lepsze od dzisiaj? Po co Wenus, nagiej,
Futro? Dla ukrycia wad? Woda na młyn zmysłom?
W łonie jej z wolna płomyk przebudza się blady?

Litwo, ojczyzno nasza, nie przywiązuj wagi
Do faktu, że się nami szczycą, tam, nad Wisłą,
Z tą całą ich mizerią penisów i vagin.

I wybacz, jeśli umiesz, lub poddaj pod obrady
Tę poezję, której czar… że niby prysł? prysnął?
W łonie jej z wolna płomyk przebudza się blady.

Po nas potop czy potok? Kopalne z nas gady?
Spuścizna nasza wielka, wystarczy jej liznąć.
Z całą naszą mizerią penisów i vagin.
W łonie jej z wolna płomyk przebudza się blady.

Download Nulled WordPress Themes
Download Nulled WordPress Themes
Free Download WordPress Themes
Free Download WordPress Themes
udemy free download
download intex firmware
Download Premium WordPress Themes Free
free download udemy paid course


Jakub Strumień (ur. 1974) – jest na najlepszej drodze. Ku? – tu zdania są podzielone. Ma w sobie coś – diagnostyka w toku. Debiut w wieku czterdziestu czterech lat (w „Helikopterze”) nie przyniósł milionów, niemniej konsekwentnie cierpi. Ostatnio namiętnie słucha gitary Wagla, gra w szachy oraz życzy powodzenia sąsiadowi, który szufelką zasypuje przepaść dzielącą obraz i podobieństwo od obrazy i niepodobieństwa. Do jednego koszyka wkłada słowa „przemoc”, „przeciąg”, „przeżycie” i „przekonanie”.

Bartosz Kolczykiewicz (ur. 1995) – student Wydziału Grafiki warszawskiej ASP, absolwent Liceum Plastycznego w Supraślu, tworzy pod pseudonimem Bartecky. Kontrast, zdecydowane kolory, przerysowana forma to jego przepis na sztukę. Nigdy nie przebiera w środkach, uwielbia eksperymentować. Z uwagą obserwuje otaczający go świat i ludzi. Dragsy, performerzy i inne tęczowe ludki to jego wielkie muzy. Kocha modę, taniec i robienie sobie selfie, czego przykładów bez trudu można doszukać się w jego pracach.


Więcej tekstów w kategorii Poezja:

Cztery wiersze

Peter Gizzi
  • Ilustracja: Aleksandra Balitskaya
  • Przekład: Kacper Bartczak
Poezja | Przekład

Trzy wiersze

Marcin Sendecki
  • Ilustracja: Konrad Rószkowski
Poezja

Dwa wiersze

Edward Pasewicz
  • Ilustracja: Wiktoria Mańkowska
Poezja

partners

  • porn

O NAS

Kontakt
Redakcja
Patroni i Patronki
Manifest “Wizji”

WSPÓŁPRACA

Call for papers
Dla Autorów i Autorek
Dla Ilustratorów i Ilustratorek
Promocja

OBSERWUJ NAS

Patronite
Facebook
Instagram
„Wizje” w mediach

Copyright © 2026 Magazyn Wizje | stronę wykonała Janka Uryga na podstawie projektu Meg Krajewskiej